Nie ma co sie oszczedzac. We wtorek wstalismy cos kolo 9 i od 10 juz wchodzilismy na Sniezke. Ponizsza fotka przestawia maly wodospad na szlaku czerownym. Strome wejscie, duzo wycieczek mijalismy, nawet fajne lachony byly :)
Tutaj nasz dzisiejszy cel SNIEZKA. Po drodze wstapilismy na BOSSMANA, co dziwne ciezko dostac to piwo we Wrocku, ale w gorach no problemo. W kazdym schronisku mozna je dostac. Wojtek od razu doszedl do siebie, poprzednik z poprzedniej nocy dal ostro w kosc :/
Tutaj juz na miejscu. Najwyzszy szczyt Karkonoszy zdobyty. Pogoda po koniec wrzesnia lepsza niz w sierpniu!!
Inne ujecie. Wprawne oko studenta telekomunikacji zauwazy nadajniki sieci komorkowych. Co ciekawe zasieg polskich sieci byl slabiutki. Bracia Czesi nas zagluszali.
3 komentarze:
No wreszcie na górze!!! a niebyło łatwo....
He he niechce sie chwalic ale ja miałem zasięg prawie cały czas! ORANGE The best!!!!....
Bossman - dziwny browar? niby robiony na pomorzu a nigdzie go tam nie dostaniesz. Tylko u nas w górach!?.
Prześlij komentarz