9 kwietnia 2007

Dyngus


Dzisiaj takze poszlimsy na rower, pogoda do dupy, wiatr, deszcze sajgon:) Brat Jakuba wywiozl nas w las kolo Siechnic, bardzo ciekawe tereny, duzo hopek, wybojow czyli raj dla goralow.
Ponizej pies Afra :) Bardzo fotogeniczna psinka.


Tutaj gdzies w lesie nad jakims zbiornikiem. Sam nawet nie wiem gdzie to jest.


Jadac lasem uslyszelismy charakterystyczny gwizd. Tak to byla ona, sliczna, naoliwiona, pachnaca weglem TKt48-18. Teraz ta lokomotywa regularnie kursuje na trasie Wroclaw - Jelcz Laskowice. Ten pomoranczowy koles to Maciek, a tu obok Kuba. Jestem dumny z tego zdjecia :)


Posted by Picasa

Cwaniaki

Zeby nie bylo, ze robie sobie autoreklame wrzucam zdjecia kozakow. Zainteresowanym laskom numery moge podac na gg. Aha zdjecie robione na jazie opatowickim (w tle dom Małpy, wtajemniczeni wiedza o co biega).

Posted by Picasa

Święta rowerowe

Witam goraco wszystkich fanow oraz fanki naszego bloga. Mamy juz kwiecien, czyli do wakacji zostaly jakies dwa miesiace. Na poczatku maja szykuje sie 9 dni wolnego (przy okazji jedziemy ekipa do Boszkowa i jak ktos jest chetny niech daje cynka), jednym slowem czas zpier...la. Ponizsze zdjecia sa z wycieczki rower do kolezanki Bogny, ktora wyjechala na swieta do babuszki w wojnowicach (okolie Kamienca Wroclawskiego). Mielismy jechac w trzech, ale Jakubowi rower sie rozkraczyl i nie pojechal. Ogolnie trasa bardzo spoko, problem pojawil sie w czasie drogi powrotnej. Wiala strasznie i trzeba bylo wlozyc duzo energii.
Na pierwszym zdjeciu nasza kolezanka krowa, zajadajac sie polska nadodrzanska trawa.



Tutaj juz na miejscu, po przejechaniu 30 kilosow w Wojnowicach. Bardzo swojskie przywitanie. Inne narody powinny sie uczyc od Polakow goscinnosci!! Dzieki za ciasto :P


W strone słońca....
Czyli okolice wroclawskiego ZOO.

Ogolnie przejechalismy jakies 70 kilometrow. Trasa pod wiatr byla prawdziwym wyzwaniem, ale jak zawsze trzeba byc twardym, a nie mietkim.
Posted by Picasa