Witam goraco wszystkich fanow oraz fanki naszego bloga. Mamy juz kwiecien, czyli do wakacji zostaly jakies dwa miesiace. Na poczatku maja szykuje sie 9 dni wolnego (przy okazji jedziemy ekipa do Boszkowa i jak ktos jest chetny niech daje cynka), jednym slowem czas zpier...la. Ponizsze zdjecia sa z wycieczki rower do kolezanki Bogny, ktora wyjechala na swieta do babuszki w wojnowicach (okolie Kamienca Wroclawskiego). Mielismy jechac w trzech, ale Jakubowi rower sie rozkraczyl i nie pojechal. Ogolnie trasa bardzo spoko, problem pojawil sie w czasie drogi powrotnej. Wiala strasznie i trzeba bylo wlozyc duzo energii.
Na pierwszym zdjeciu nasza kolezanka krowa, zajadajac sie polska nadodrzanska trawa.

Tutaj juz na miejscu, po przejechaniu 30 kilosow w Wojnowicach. Bardzo swojskie przywitanie. Inne narody powinny sie uczyc od Polakow goscinnosci!! Dzieki za ciasto :P
Na pierwszym zdjeciu nasza kolezanka krowa, zajadajac sie polska nadodrzanska trawa.
Tutaj juz na miejscu, po przejechaniu 30 kilosow w Wojnowicach. Bardzo swojskie przywitanie. Inne narody powinny sie uczyc od Polakow goscinnosci!! Dzieki za ciasto :P
W strone słońca....
Czyli okolice wroclawskiego ZOO.
Ogolnie przejechalismy jakies 70 kilometrow. Trasa pod wiatr byla prawdziwym wyzwaniem, ale jak zawsze trzeba byc twardym, a nie mietkim.

1 komentarz:
Iść, ciągle iść w stronę słońca - a właściwie to jechać...
To jeziorko to jeziorko Panieńskie okolice Siechnic nad Oławą...
fajne miejsce...
kuba
Prześlij komentarz