9 kwietnia 2007

Dyngus


Dzisiaj takze poszlimsy na rower, pogoda do dupy, wiatr, deszcze sajgon:) Brat Jakuba wywiozl nas w las kolo Siechnic, bardzo ciekawe tereny, duzo hopek, wybojow czyli raj dla goralow.
Ponizej pies Afra :) Bardzo fotogeniczna psinka.


Tutaj gdzies w lesie nad jakims zbiornikiem. Sam nawet nie wiem gdzie to jest.


Jadac lasem uslyszelismy charakterystyczny gwizd. Tak to byla ona, sliczna, naoliwiona, pachnaca weglem TKt48-18. Teraz ta lokomotywa regularnie kursuje na trasie Wroclaw - Jelcz Laskowice. Ten pomoranczowy koles to Maciek, a tu obok Kuba. Jestem dumny z tego zdjecia :)


Posted by Picasa

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

To jest jeziorko Panieńskie fajne miejsce...
Lokomotywa była najlepsza, maszynista myślał że sie pod nią rzucimy.. :)he he
tylko ta pogoda ....