Kolejny dzien zaczelismy od porcji wloskich, zajebistych lodow. W tle galeria.
Tutaj juz wieczorem. Agata cos tam skropie na kompie. Conrrado lezy sobie obok wymeczonej po wizycie chlopaka nocy. Jak zawsze z lampka wina (kobieta pali 2 paczki dziennie i minimum flaszke wina codziennie obala).
A tutaj moja milosc, czyli pociag wloski.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz